Ikona Darmowa dostawa od 200 zł
Ikona Wysyłka w 24h
Ikona Wygodne, bezpieczne zakupy

Żyj w zgodzie ze swoim wewnętrznym Lokatorem

Żyj w zgodzie ze swoim wewnętrznym Lokatorem

Czy wiesz, że tak naprawdę nigdy nie jesteś sam? Chcesz czy nie masz osobistego Współlokatora, który dzieli z tobą jedno ciało. I tak jak z sąsiadem zza ściany - lepiej się nie z nim kłócić, aby uniknąć kłopotów. Mowa o ludzkim mikrobiomie.

Dużo osób nadal uważa, że bakterie to coś złego i należy je jak najszybciej neutralizować. Tymczasem naukowcy już od dawna wiedzą, że bez bakterii, z którymi koegzystujemy, nie ma życia i to dosłownie – człowiek wyjałowiony po prostu umiera. Jeśli uzmysłowimy sobie kilka faktów nie powinno to wydać się nam wcale dziwne.
Mikrobiom w organizmie człowieka lokalizuje się w określonych miejscach i są to: skóra, jama ustna, górne drogi oddechowe, układ rozrodczy oraz układ pokarmowy. Największą uwagę poświęca się mikroflorze bakteryjnej przewodu pokarmowego, ponieważ jest ona najliczniejsza i ma zdecydowanie największy wpływ na nasze zdrowie. Pomyślmy. Szacuje się, że liczba komórek mikrobiomu przewyższa około 10 razy liczbę komórek budujących całe ludzkie ciało. Mało tego, masa naszego wspomnianego lokatora to około 2 kilogramy! Człowiek posiada 23 000 genów, natomiast liczbę genów mikroorganizmów żyjących w naszym organizmie szacuje się na około 3,3 mln. Trzeba przyznać – całkiem sporo. 


Wracając do ekosystemu bakteryjnego bytującego w naszych jelitach to jest on bardzo złożony. Wystarczy wspomnieć, że identyfikuje się w nim nawet do tysiąca różnych gatunków mikroorganizmów, z czego większość zasiedla jelito grube. Co ciekawe każdy człowiek ma trochę inny skład mikrobiomu i może on ulegać zmianom podczas życia. Wpływa na niego rodzaj porodu (naturalny czy poprzez cesarskie cięcie), sposób karmienia dziecka, styl życia w tym poziom stresu, dieta, przebyte choroby oraz przyjmowane leki. Największe spustoszenie sieją antybiotyki o szerokim spektrum działania, które oczywiście usuną z naszego organizmu szkodliwy patogen ale po drodze nie będą „pytać” innych bakterii o to czy są dobre czy złe – w skrócie zabiją to co spotkają na swojej drodze, a proces odbudowy prawidłowej flory potrafi trwać długie miesiące.


No dobrze. Wiemy, że bakterie jelitowe są ważne i nie da się bez nich żyć, ale jakie konkretnie funkcje spełniają?

Całe mnóstwo. Coraz częściej mówi się nawet, że „drugi mózg znajduje się w jelitach” i jest w tym sporo prawdy biorąc pod uwagę rolę tego złożonego ekosystemu. Mikrobiom jelitowy odpowiada za szereg procesów metabolicznych: to właśnie tam dobiega końca proces trawienia węglowodanów polegający na przekształceniu resztek pokarmowych w kwas masłowy, mlekowy, propionowy i octowy. Największą rolę przypisuje się kwasowi masłowemu, który odżywia komórki nabłonka jelitowego. Jego niedobór może spowodować biegunki, zaparcia czy też popularny w dzisiejszych czasach zespół jelita drażliwego (IBS). Ponadto pomaga on w regulacji wchłaniania składników odżywczych, w redukcji stanu zapalnego, wzmocnieniu bariery jelitowej oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu jelita grubego. Dzięki dalszemu rozkładowi pokarmów w jelicie uzyskuje się aż 10% całkowitej energii. Bakterie nie próżnują. Dzięki nim możliwa jest produkcja niezbędnych do życia witamin w tym witaminy K, kwasu foliowego, witaminy B6 i B12. Drobnoustroje poprawiają przyswajalność składników mineralnych i elektrolitów (np. sodu, magnezu, wapnia, potasu).


A skąd wzięło się porównanie mikrobiomu jelitowego do drugiego mózgu?

Już od kilku lat mówi się o swoistym połączeniu poprzez nerw błędny określanym jako oś mózgowo-jelitowa. Nerw przenosi impulsy między układem pokarmowym a mózgiem. Ponadto jelita wykształciły swój „własny układ nerwowy” zarządzający pracą układu pokarmowego. A w jaki sposób bakterie rozmawiają z mózgiem? Poprzez swoje produkty metabolizmu, które pełnią funkcje neuroprzekaźników. Serotonina, noradrenalina czy dopamina – brzmi znajomo. Stąd teraz łatwiej powiązać fakt, że jeśli flora bakteryjna w jakiś sposób ucierpiała to niewątpliwie wpływa to również na nasze kiepskie samopoczucie. Ciekawostką może być, że aż 90% hormonu szczęścia – serotoniny jest syntezowane w jelitach! Coraz częściej podejrzewa się, że schorzenia takie jak depresja czy zaburzenia lękowe mają swój początek właśnie w przewodzie pokarmowym.

Z jelit pochodzi też nasza odporność!

Co chyba najistotniejsze dobrze zbilansowana flora bakteryjna jest również gwarantem odporności. Po pierwsze stymuluje układ odpornościowy do walki podczas infekcji, a po drugie nie dopuszcza do zadomowienia się w organizmie szkodliwych patogenów – po prostu nie ma dla nich miejsca. Bakterie stymulują również produkcję mucyn, które pokrywają nabłonek jelit chroniąc go przed działaniem toksyn i drobnoustrojów chorobotwórczych. Długotrwała dysbioza jelitowa może prowadzić także do wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, choroby Leśniowskiego-Crohna, choroby wrzodowej, zwiększonego ryzyka wystąpienia chorób autoimmunologicznych (stwardnienie rozsiane, Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów) i alergicznych (astma alergiczna, atopowe zapalenie skóry). Sugeruje się również zależność między składem mikrobiomu a otyłością, cukrzycą, chorobami nowotworowymi czy autyzmem.

Co możemy zrobić aby żyć w zgodzie z naszym wewnętrznym Lokatorem? Jak o niego dbać aby miał szansę zatroszczyć się o nas?

Najważniejsza jest naturalnie profilaktyka – w końcu każdy wie, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W dzisiejszym, zabieganym świecie coraz trudniej jednak kompleksowo o siebie dbać. Warto uświadomić sobie zatem co w największym stopniu zubaża naszą florę bakteryjną. Zła dieta, uboga w błonnik a bogata w cukry proste, tłuszcze trans, alkohol, konserwanty i barwniki osłabiają nasz mikrobiom. Destrukcyjną rolę odgrywa także zmęczenie i stres. Nie zawsze uda się uniknąć również antybiotykoterapii. Choć leki te usuwają patogeny w naszym organizmie, przy okazji zabijają pożyteczne bakterie - głownie Lactobacillus i Bifidobacterium.
Aby wspomóc naszą mikroflorę warto stosować dietę bogatobłonnikową. Korzystne bakterie znajdziemy w produktach takich jak fermentowane produkty mleczne (jogurty, kefiry, zsiadłe mleko),kiszonki (kiszone ogórki, kapusta, buraki, cukinia, oliwki), chleb na zakwasie, ocet jabłkowy. W przypadku poważnych ubytków bakterii jelitowych – np. po terapii antybiotykami, warto sięgnąć po gotowe preparaty probiotyczne. Pełna kuracja probiotykami powinna trwać około pół roku. Ponadto probiotyki warto łączyć z prebiotykami – czyli pożywkami dla nich (naturalne prebiotyki to np. czosnek, cebula, rośliny strączkowe, banany, siemię lniane, miód). 


Doskonale w roli prebiotyku sprawdzi się również siara bydlęca czyli colostrum. Colostrum wspomaga zadomowienie się w przewodzie pokarmowym dobrych bakterii i poprzez ich odżywienie bogatym koktajlem cennych substancji (np. laktoferyna) wspomaga skutecznie wzrost mikrobiomu. Zróżnicowana mikroflora buduje w końcu w ogromnym stopniu odporność. Kolejną zaletą siary bydlęcej jest uszczelnianie bariery krew-jelito. O co dokładnie chodzi? W jelicie naturalnie znajdują się niestrawione resztki pokarmowe, wspomniane dobre bakterie ale i szkodliwe patogeny. Wszystko jest dobrze jeśli nie mają szans się stamtąd jak wydostać. Sytuacja komplikuje się kiedy taka mieszanka poprzez nieszczelny nabłonek jelitowy trafi do krwiobiegu. Uszkodzeniu mogą ulegać niektóre organy i tkanki co skutkuje patologiczną pracą całych narządów. Zwiększa się ryzyko wystąpienia chorób o podłożu autoimmunologicznym, zapalnym i alergicznym. Do rozszczelnienia wspomnianej bariery mogą przyczynić się używki, długotrwały stres, leki, przebyte w przeszłości choroby. Colostrum zmniejsza przepuszczalność ściany jelit działając przy tym przeciwzapalnie. Aktywne składniki siary bydlęcej takie jak lizozym, laktoalbuminy czy laktoferyna pomagają ponadto zwalczać chorobotwórcze patogeny w przewodzie pokarmowym. To szerokie działanie potwierdzone zostało przez liczne badania naukowe aktywności składników colostrum.

Magdalena Habuz-Falińska: 

Magister farmacji rozwijająca swoje pasje nie tylko w pracy z pacjentem ale również jako dziennikarz branżowy. Śledzę najnowsze doniesienia naukowe ze świata farmacji i medycyny nie zapominając przy tym o roli lecznictwa naturalnego.

Bibliografia

Twój koszyk:

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów